Circuit des Yeux prezentuje nową płytę!
Jesienią ubiegłego roku, gdy Circuit des Yeux (Haley Fohr znana też jako CdY) wydała singiel God Dick, opisała tę piosenkę jako przejście z przeszłości ku temu, co ma nadejść. „Pełniła funkcję poczwarki” — napisała Fohr.
Halo on the Inside, który pojawił się 14 marca, to rezultat tej przemiany. To połączenie piękna i dzikości – pełne energii, hedonistyczne, zbliżone do muzyki tanecznej, z elementami pogańskimi i mocnym brzmieniem. Halo on the Inside to nowa, odmieniona i fascynująco inna wersja CdY.
Haley Fohr – muzyk, kompozytorka i multidyscyplinarna artystka z Chicago. Jej twórczość trudno jednoznacznie sklasyfikować – obejmuje wysoko oceniane albumy, swobodną improwizację, malarstwo, instalacje audiowizualne i kompozycje na duże zespoły. Występowała w komorze bezechowej, pisała utwory dla 50-osobowego chóru dziecięcego i skakała z dachu (pod nadzorem kaskadera). Circuit des Yeux jest znaną postacią w chicagowskiej społeczności muzycznej, wydała albumy w wytwórniach De Stijl, Thrill Jockey, Drag City i koncertowała na całym świecie.
Rzuć okiem: Lady Gaga – Mayhem – recenzja albumu
Praca nad Halo On The Inside wymagała wielu zmian w typowych metodach pracy Fohr. Pracowała w nocy. Podczas pisania mieszkała sama i schodziła do swojego studia w piwnicy od 21:00 do 5:00 rano, by uwolnić umysł, głos i ręce. Nie był to jednak ponury i samotny czas. Miała wtedy ciszę do swobodnych eksperymentów. Korzystała z nieznanych sobie narzędzi, testowała efekty i syntezatory, odkrywając „zabawę i melodię poprzez awarie oprogramowania i sprzężenie zwrotne”.
Te nocne sesje pisania stały się dla niej odkryciem. Znalazłam w sobie cichy, niemal ukryty głos, głęboko za sercem – mówi Fohr. Usłyszała go w ciszy studia, gdy miasto zasypiało, a ona mogła wsłuchać się w rytm własnego ciała – swoją wewnętrzną symfonię. Przez kolejne osiem miesięcy rozwijała ten pomysł, tworząc Halo on the Inside w nowej relacji z samotnością i samą sobą. A potem skierowała się ku światu.
Podróż do Grecji wzbudziła u Fohr fascynację postacią Pana – mitycznego pół-człowieka, pół-kozła grającego na flecie. Jego historia przemiany, muzyki, płodności i upadku stała się inspiracją dla najbardziej intensywnych momentów albumu. Słychać to w Anthem Of Me, gdzie futurystyczne syntezatory, przesterowane dźwięki i głębokie bębny ustępują miejsca delikatnym dźwiękom fortepianu, a hipnotyzujący głos Fohr śpiewa: It’s an anthem of me. It will rock you.
Rzuć okiem: Mela Koteluk – Harmonia – recenzja albumu
Prace nad albumem zostały dokończone w Minneapolis, gdzie Fohr pracowała nad nagraniami z producentem Andrew Broderem (Bon Iver, Moor Mother, Lambchop). Kluczowym utworem płyty jest Cathexis, który doskonale oddaje ich muzyczną chemię. Mocny wokal Haley przeplata się z pełnym emocji gitarowym finałem Brodera, tworząc jeden z najbardziej podniosłych momentów albumu.
Centrum Halo On The Inside to wciąż głos Fohr. Potężne, niemal nadprzyrodzone narzędzie — obejmujące cztery oktawy, które potrafią płynnie przechodzić od delikatnych melodii, przez zwierzęce krzyki, po pierwotne zawodzenia. W tym albumie Fohr wykorzystuje pełen zakres swojego głosu w rozbudowanych i bogatych kompozycjach, które bez obaw łączą różne gatunki i style.



Dodaj komentarz