Berlińska artystka i producentka MIN t opublikowała oficjalny teledysk do swojego singla Dig Deeper — utworu, w którym łączy ciężkie elektroniczne bity, melodie R&B oraz osobisty przekaz. Znana z gatunkowo nieoczywistej produkcji i odważnych koncepcji wizualnych MIN t zamienia piosenkę w filmowy rytuał.
Teledysk do utworu Dig Deeper opowiada historię odrodzenia. Nakręcony w lesie i inspirowany słowiańskim folklorem oraz symboliką czarów klip ukazuje dwie strony artystki — żywą i pogrzebaną — uwięzione w walce o uwolnienie się od tego, co ją ogranicza. W centrum znajduje się ceremonia przy ognisku, ukazana nie jako dawna tradycja, lecz jako coś zawłaszczonego przez współczesne kobiety. Dzięki pewności siebie, odwadze i własnemu stylowi przekształcają rytuał w symbol siły i samostworzenia.
Za kulisami MIN t wspomina, że kręcenie niektórych scen pod ziemią — w tym momentów, gdy została zakopana jako Zombie MIN t — było zarówno ekscytujące, jak i nieco niepokojące, co dodało autentyczności i intensywności obrazowi.
Za pomocą ceremonii, pościgu przez las i finałowego chrztu w blasku księżyca, obraz bada napięcie pomiędzy wrażliwością a siłą, życiem a zaświatami, destrukcją a odnową.
Rzuć okiem: Sierpniowe – Pietrucha/Miuosh/Pietrucha – recenzja albumu
Kręcenie teledysków to jedna z moich ulubionych części bycia artystką — często daje mi więcej radości niż urodziny czy jakakolwiek impreza. Przy Dig Deeper chciałam wciągnąć słuchacza pod powierzchnię, do przestrzeni, w której współistnieją wrażliwość, mrok i siła — komentuje MIN t.
Martyna dała mi pełną swobodę twórczą przy pracy nad Dig Deeper, co pozwoliło mi eksperymentować z niekonwencjonalnymi i ekspresyjnymi technikami. Korzystałem z efektów uzyskiwanych w kamerze, takich jak szklane kule załamujące światło i zniekształcające obraz, by wywołać wrażenie chaosu i magii. Montaż był prowadzony w tym samym duchu — oparty na mroczniejszych, bardziej abstrakcyjnych rytmach i obrazach — co pozwoliło historii Martyny rozwinąć się z lekkością i intensywnością. To był niesamowicie przyjemny i twórczy proces we współpracy z moim współoperatorem, Jessem Garfieldem — dodaje autor zdjęć, Thor Rixon.



Dodaj komentarz