Po dziesięciu latach aktywnego nagrywania płyt i grania koncertów z zespołem Happysad, Ramisz w końcu debiutuje solowym materiałem. Lepiej późno niż w ogóle to album pełen melancholii i przebojowych gitar, na którym powiew wiosennej energii przeplata się z jesienną nostalgią.
Artysta rusza w trasę promującą album:
26.03 – Mianowice k. Kępna
27.03 – Oleśnica k. Sycowa
28.03 – Kamienna Góra k. Ptaszkowa
29.03 – Pobiedna k. Granicy z Czechami
30.03 – Kępno k. Mianowic
09.04 – Kraków k. Wieliczki
10.04 – Zbylitowska Góra k. Tarnowa
11.04 – Suchorzów k. Tarnobrzega
12.04 – Rzeszów k. Jasionki
13.04 – Biechów k. Pacanowa
24.04 – Wschowa k. Tylewic
25.04 – Poznań k. Puszczykowa – Next Fest
26.04 – Wrocław k. Długołęki
27.04 – Zagajnik k. Bolesławca
Rzuć okiem: Iniko – The Awakening – recenzja albumu
Ramisz dał się poznać jako specjalista od chwytliwych, zapadających w pamięci refrenów, czego dowodem są jego dotychczasowe single: Mars, Czasy wietrzne, +/- czy Lepszy czas. Album Lepiej późno niż w ogóle (wydawca: 33 Records) to zbiór utworów pełnych zaskakujących refleksji, które w całości stanowią emocjonalną przeprawę przez zakamarki własnej duszy i zderzenia z poczuciem niedopasowania do otaczającej nas rzeczywistości. To bezpośrednia podróż w życiowe i miłosne rozterki Ramisza.
Na płytę trafiły eklektyczne piosenki, powstałe z miliona pomysłów, które nieustannie rodzą się w głowie artysty. Mimo tego, że na płycie jest kilka radosnych momentów to DNA twórczości Ramisza osadza się raczej w nostalgiczno-refleksyjnym klimacie. Nie bez przyczyny, bowiem wśród inspirujących go zespołów, artysta wymienia chociażby Radiohead czy Myslovitz.



Dodaj komentarz